TransferGo logo
Wyślij pieniądze

Wrażenia z Polski

5 lat nieobecności w Polsce to dość długo. Sporo jest rzeczy, które się zauważa po takim czasie i dziś będzie właśnie o nich.
Przede wszystkim rodzina jest ze mną w Anglii, mieszkanie sprzedane. Polska to “już nie dom” i odwiedzamy się niczym starzy dobrzy znajomi, a jednak bez poczucia posiadania. Może trochę jak byli partnerzy. Zaglądam w te wszystkie ulubione miejsca, korzystam do oporu z obecności ulubionych twarzy. Miło spędzam czas i momentami wcale nie chce mi się wracać, przecież jestem na wakacjach, a jednak w umyśle jako dom kłębi się angielski adres. Rozkoszuję się pogodą, tego tam nie mam. Obżeram się, bo ładniej się tego nie nazwie, polskimi jabłkami, malinami, truskawkami, poziomkami, jagodami i bułkami z lokalnej piekarnii. Są smaki które poza granicami miasta, gdzie tam dopiero kraju, nigdy już nie będą takie same. Najbardziej nadrabiam lody na gałki, za nic na świecie nieporównywalne z lodami gdziekolwiek indziej: świeżo wyciśnięte owoce tworzą w upalny dzień na podniebieniu zalążek nieba. Korzystam aż do bólu brzucha i wracam z Polski grubsza spokojnie z 3 kilo.
image (1)

Śląsk się zmienia, na lepsze. Katowice błyszczą różnorodnością jak zawsze i to tam najlepiej się czuję. Przyjezdni z różnych krajów w ramach turyzmu tudzież odzwiedzin u swoich studiujących pociech, pochód Amerykanów z flagą w ręku na uwieńczenie Dni Młodzieży, betonowa plaża w centrum miasta i tętniące życiem uliczki nocą. Jednak tam zawsze dużo się działo.

Mój koniec świata, Ruda Śląska, też się zmienia. Większość ohydnych, szarych, odrapanych i popisanych przez wiele pokoleń już nie młodzieży budynków zastąpiły odmalowane, przyjemne dla oczu. Jest bardzo kolorowo i różnorodnie, co z zachwytem zauważa moja mała siostra. Jest też bardzo zielono. Trawy i ilości drzew przy głównej ulicy pozazdrościć mogłyby parki tam gdzie mieszkam i dochodzę do wniosku, że tęskniłam za nią. Kiedy przesyłam znajomym zdjęcie, pytają o ten soczysty park w tle, a ja po prostu czekałam na tramwaj.
Te również są nowiutkie, a w autobusie z klimatyzacją podładujesz sobie telefon. Dba się o środowisko, chroni zaniedbane dotąd stawy, buduje boiska i ośrodki sportowe, odnawia place zabaw, gospodaruje się terenami zielonymi pod użytek młodych (np motorcross). Najbardziej jednak korzystałam z pogody. Rozkoszne popołudnia na działku, grillując i wylegując się na leżaku, wcinając jabłka prosto z drzewa. Spacery po mieście o jedenastej wieczorem, w pogodzie niewiele chłodniejszej od tej w południe. Przyjemny klimat wakacji.
image (4)

Na tydzień w sam raz, bowiem nadal nie wyobrażam sobie jak ludzie żyją w świecie tych cen. Jest to dla mnie niepojęte i chyba już nie rozumiem – jak równowartość połowy wypłaty może wynosić dwa lub trzy ciuchy dobrej jakości. Nie potrafię sobie wyobrazić jak wyglądałoby moje życie gdybym nigdy nie wyjechała i pomimo całego sentymentu do Polski i tego, że tak przyjemnie spędziłam tu urlop, jestem wdzięczna losowi za możliwości, jakie dał mi wyjazd.

Post został stworzony przez naszą guest blogerkę Sadeemkę
2016-08-05

Sprawiamy, że świat staje się nieco mniejszy.

Wyślij pieniądze do tych krajów:

Dołącz do 2 milionów osób, które transferują lepiej.

Zarejestruj się za darmo