TransferGo logo
Wyślij pieniądze
Brexit: Flag of EU with Big Ben in the hole

Najnowsze wydarzenia związane z Brexitem

29 kwietnia tego roku rozpoczął się pierwszy oficjalny szczyt w Brukseli dotyczący wyłącznie Brexitu. Kierowane przez szefa Komisji Europejskiej Donalda Tuska spotkanie zostało przeznaczone na omówienie wielu różnych mniej lub bardziej istotnych kwestii związanych z opuszczeniem przez Wielką Brytanię szeregów Unii Europejskiej. Jak można się domyślać, najpopularniejszymi kwestiami będą prawa obywateli (z dwóch punktów widzenia, tzn. imigrantów z państw europejskich przebywających na terenie Wysp Brytyjskich, jak również obywateli brytyjskich na terenie kontynentu europejskiego) oraz wszelkie kwestie finansowe i rozliczeniowe.

Oczywiście Polska także podnosi swoje własne postulaty, z których najbardziej żywotnym wydaje się być sprawa obywateli polskich przebywających legalnie i pracujących w Wielkiej Brytanii. Premier Beata Szydło złożyła specjalnie w tym celu wizytę w Brukseli przybywając do tej nieformalnej stolicy Unii Europejskiej już w piątkowy wieczór, 28 kwietnia. Według oficjalnego komunikatu głównym celem tej wizyty jest rozmowa z szefami krajów tworzących tzw. Grupę Wyszehradzką, czyli Czech, Słowacji i Węgier. Swoje stanowisko nasz kraj przedstawił już znacznie wcześniej i w ogólnym skrócie sprowadza się ono do ustalenia jak najsilniejszych związków pomiędzy Unią Europejską oraz Wielką Brytanią jako krajem „trzecim” lub satelickim.

Więcej szczegółów na temat konkretnych wydarzeń Brexitu

W trakcie weekendowego szczytu w Brukseli przedstawiciele 27 państw wchodzących w skład Unii Europejskiej zamierzają opracować bardziej szczegółowy terminarz decyzji i wydarzeń, z jakimi wiąże się Brexit, a oprócz tego ustalić ramy prawne i finansowe. Na przykład wstępne założenie, z którym przedstawiciele Wielkiej Brytanii oraz Unii Europejskiej zasiądą do stołu negocjacyjnego ma obejmować zachowanie sporej części unijnych regulacji, które obecnie istnieją w brytyjskim ustawodawstwie jako aktywnego nawet po 29 marca 2019, czyli po oficjalnym zakończeniu Brexitu.

Drugim omawianym tematem będzie termin przejścia do drugiej fazy ogólnej Brexitu, czyli realizacji pierwszych, najważniejszych kwestii związanych z opuszczeniem szeregów Unii Europejskiej przez ten kraj. Do tego celu konieczne będzie jednak ustalenie  pewnych niezbędnych kwestii dotyczących zobowiązań finansowych oraz ostateczne zakończenie negocjacji dotyczących praw obywateli Unii Europejskiej w Wielkiej Brytanii.

Kwestia irlandzka oraz Gibraltar

Rząd Irlandii Północnej reprezentowany przez premier Endę Kenny twardo stoi na stanowisku, że pomimo Brexitu kraj ten zamierza w dalszym ciągu pozostawać w szeregach Unii Europejskiej, tak więc można się spodziewać, że Irlandczycy będą wywierać spore naciski, aby uzyskać odpowiednie gwarancje. Co ciekawe, pod tym względem co baczniejsi i bardziej zaawansowani stażem obserwatorzy wydarzeń politycznych w Europie będą mogli dostrzec swego rodzaju deja vu, ponieważ można dostrzec tutaj sporo analogii do sytuacji związanej ze zjednoczeniem Niemiec, czyli połączeniem Niemieckiej Republiki Demokratycznej z Republiką Federalną Niemiec, jakie miało miejsce na początku lat 90-tych zeszłego wieku.

O sytuacji Gibraltaru wspominaliśmy już w naszych poprzednich doniesieniach, dlatego też tylko dla porządku stwierdzimy, że kwestia ta stanowi jeden z kluczowych punktów brukselskiego szczytu. Ciekawi jesteśmy zatem, czy zapadną już na nim jakieś rozstrzygające decyzje.

Sytuacja Polaków na Wyspach

Według nieoficjalnych danych do zapisów projektu ustawy dotyczącej obywateli krajów Unii Europejskiej, w tym również Polaków, jaka ma zostać przedyskutowana podczas szczytu w Brukseli dodano zastrzeżenie dotyczące praw rezydencji dla wszystkich osób przebywających na Wyspach Brytyjskich od co najmniej pięciu lat. Jest to o tyle istotna kwestia, że brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych już teraz zniechęca imigrantów z Unii Europejskiej do składania aplikacji o rezydencję na Wyspach znacząco utrudniając i rozwlekając całą procedurę. Szefowie krajów Unii Europejskiej uważają takie postępowanie za swoistą dyskryminację i grożą podobnymi regulacjami mającymi charakter odwetu w swoich krajach. Między innymi rządy Litwy i Estonii ogłosiły nieoficjalnie zamiar wprowadzenia wiz dla obywateli Wielkiej Brytanii, jeśli nowy zapis nie zostanie zaakceptowany przez rząd brytyjski.

Z kolei rząd polski naciska na uzyskanie gwarancji, na mocy których kontrolę nad przebiegiem negocjacji będzie mieć Komisja Europejska. Jak powiedział przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych Konrad Szymański, „chcemy, by wszystkie zręby dzisiejszej współpracy gospodarczej, handlowej, politycznej, obronnej mogły być zachowane, by Brexit nie przynosił niepożądanych negatywnych skutków dla naszej współpracy”. Przy czym najważniejsze zastrzeżenie strony polskiej jest zasada wzajemności, która w ocenie naszych przedstawicieli w Brukseli jest niewystarczająca. Polska uważa, że zakres praw dla imigrantów polskich w Wielkiej Brytanii zarówno przed jak i po Brexicie był określony wyłącznie w ustawodawstwie unijnym i miał charakter nadrzędny wobec ustawodawstwa brytyjskiego.

Kwestie finansowe

Podczas szczytu zaakceptowane zostanie także najprawdopodobniej zastrzeżenie dotyczące zobowiązań, jakie Wielka Brytania wobec Europejskiego Banku Centralnego, Europejskiego Funduszu Rozwoju oraz Europejskiego Banki Inwestycyjnego. Wstępny plan przewiduje ramy rozliczeniowe aż do roku 2024, co oznacza, że Wielka Brytania będzie musiała w odpowiedni sposób zmodyfikować swoją własną perspektywę finansową zgodnie z oczekiwaniami Unii Europejskiej. Cała sprawa rozbija się bowiem o konieczność dotrzymania przez ten kraj zobowiązań wobec unijnego budżetu, jakie zaakceptował jeszcze przed tym, zanim Brexit zaczął być tematem pojawiającym się na pierwszych stronach gazet.

Atmosfera panująca wśród Polaków w Wielkiej Brytanii

Według ankiety przeprowadzonej przez instytucję Ferpay sytuacja wśród polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii jest raczej spokojna. 50% ankietowanych stwierdziło, że w ogóle nie obawia się o swoją przyszłość na Wyspach, a jedynie 16% podjęło już chęć powrotu do kraju. Z kolei 21 procent twierdzi, że zamierza się ubiegać o obywatelstwo brytyjskie, natomiast 11% uważa, że pozostawanie dłużej w Wielkiej Brytanii nie ma sensu i zamierza opuścić ten kraj, jednak wybierając zamiast powrotu do Polski osiedlenie się w innym kraju Unii Europejskiej.

Jak twierdzą nasi rodzimi analitycy, raczej nie ma się co spodziewać fali powrotów Polaków z Wielkiej Brytanii, nawet przy najbardziej niekorzystnym dla nich obrocie spraw. Jak łatwo można się dowiedzieć z różnych badań, opracowań, czy też nieoficjalnych doniesień, polscy imigranci są spokojni o swoją przyszłość i nie zamierzają poddawać się fali obawy nakręcanej przez nieprzychylne im w większości brytyjskie media.

Co nas czeka w następnej kolejności?

Wytyczne ustalone na szczycie w Brukseli zostaną następnie wdrożone przez szefów rządów państw członkowskich. Następnie na 3 maja Komisja Europejska zaplanowała przedstawienie propozycji dotyczącej tzw. „mandatu negocjacyjnego”. Ministrowie wszystkich krajów Europy będą mieli czas na zapoznanie się z nim i wniesienie ewentualnych poprawek do 22 maja, a same negocjacje w swojej bezpośredniej postaci mają wystartować dopiero po zaplanowanych na 8 czerwca wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii.

2017-05-02

Sprawiamy, że świat staje się nieco mniejszy.

Wyślij pieniądze do tych krajów:

Dołącz do 2 milionów osób, które transferują lepiej.

Zarejestruj się za darmo