Cała historia
Narodziny TransferGo
Był rok 2012. We czworo prowadziliśmy firmę importowo-eksportową i stale wysyłaliśmy pieniądze za granicę. Każdy przelew oznaczał długie oczekiwanie, wysokie opłaty i praktycznie zerową obsługę klienta. Staliśmy w kolejkach w punktach płatniczych, wysyłaliśmy pieniądze do niewłaściwego kraju i nie dostawaliśmy żadnej rekompensaty, gdy coś szło nie tak.
Mieliśmy tego dość. Dlatego stworzyliśmy coś lepszego. Stworzyliśmy TransferGo.


Trudne początki
Nie było łatwo. Sześć miesięcy zajęło uzyskanie licencji regulacyjnej. Kolejne cztery znalezienie banku, który chciał z nami współpracować. Roczne oszczędności przepadły. A potem, gdy klienci zaczęli naprawdę doceniać nasz produkt, nasz bank wysłał nam pismo. Wypowiedział nam umowę bez wyjaśnienia, dając jedynie 90 dni na uratowanie firmy.
Nie zamierzaliśmy się poddać. Działając pod presją czasu, znaleźliśmy nowego partnera bankowego. Firma przetrwała i od tamtej pory nieprzerwanie się rozwija.
Droga do sukcesu
Dziś wszystko wygląda zupełnie inaczej. Współpracujemy z ponad 30 bankami na całym świecie, co wydaje się imponujące, biorąc pod uwagę, jak trudno było kiedyś znaleźć choć jeden. Zostaliśmy nominowani do nagrody „Fastest Rising Start-up” (najszybciej rozwijający się start-up) na TechCrunch Europa 2018 oraz uznani przez TNW za jeden z pięciu najbardziej obiecujących scale-upów w Wielkiej Brytanii.
Ale najbardziej chcemy podziękować Wam. Tym, którzy ciężko pracują, wysyłają pieniądze do domu i wspierają swoje rodziny. To dla Was stworzyliśmy TransferGo. I to się nigdy nie zmieni.


Jasna przyszłość
Przeszliśmy długą drogę od 2012 roku, a to dopiero początek. Więcej kierunków, więcej walut, więcej produktów. Wszystko po to, żeby pomóc Ci szybko i tanio wysyłać pieniądze do domu. Najlepsze w TransferGo dopiero przed nami.

